09.12.2018 Aktualności

Zimowa Pascha: dzień św. Hermana z Alaski

Starzec Herman z Alaski, misjonarz, mnich ze Wyspy Spruce koło Kodiak, zmarł trzynastego grudnia 1837 roku. Jest pierwszym formalnie kanonizowanym świętym Kościoła prawosławnego w Ameryce [1]. Święto jego śmierci stanowi teraz centralną część liturgicznej celebracji Zimowej Paschy dla prawosławnych chrześcijan żyjących w Ameryce Północnej.

 

O radosna Gwiazdo Północna Kościoła Chrystusowego,

Prowadząca wszystkich ludzi do królestwa niebieskiego.

O Nauczycielu i Apostole prawdziwej wiary,

Orędowniku i obrońco uciskanych.

Ozdobo Kościoła Prawosławnego w Ameryce,

Błogosławiony Ojcze Hermanie z Alaski,

Módl się do naszego Pana Jezusa Chrystusa o zbawienie naszych dusz [2}

 

Dla tych, którzy wiedzą jak Pan działał przez wieki, którzy słyszeli o Passze Jego ludu z Egiptu, którzy zostali poruszeni przez Słowo Boże przez usta Jego proroków, którzy uwierzyli w Ewangelię Królestwa Jego wcielonego Słowa – Jezusa, fakt, że starzec Herman powinien być pierwszym uwielbionym świętym w Jego Kościele w Ameryce, nie jest niczym zaskakującym. Pan, Który ma Jednorodzonego Syna narodzonego na ziemi ze skromnej kobiety w grocie, przybitego do krzyża ze złodziejami za murami Świętego Miasta, świadkiem zmartwychwstania, którego była wcześniej trudząca się nierządem, z której wygnanych zostało siedem demonów,  którego głosił największy apostoł, który wcześniej był współsprawcą zabójstwa pierwszego chrześcijańskiego męczennika – tak ten Pan wzbudził pierwszego wśród świętych Kościoła w nowych krajach, Świętego Hermana.

Młody mnich Herman był pustelnikiem w klasztorze Valaamo w rosyjskiej Finlandii. Został wybrany na członka pierwszej grupy misyjnej, wysłanej do rosyjskich ziem na Alasce. Nie był wyświęcony. Nie był wykształcony. Nie miał szczególnych umiejętności. Jego jedyną łaską było to, że był świętym człowiekiem, osobą autentycznej wiary i nieustannej modlitwy.

Herman przyjechał do Ameryki z pierwszą grupą misjonarzy. Samotnie przeżył, żyjąc przez wiele lat jako prosty mnich na wyspie Spruce. Nauczał ludzi Ewangelii. Uczestniczył w ich duchowych i fizycznych potrzebach. Bronił ich przed okrucieństwem rosyjskich kupców. Wstawiał się za nimi przed tronem cesarskim. Został pobity i prześladowany przez swój lud za potępienie ich niesprawiedliwości i grzechów. Utożsamiał się całkowicie z cierpiącymi i uciskanymi. Zmarł w zapomnieniu, przepowiadając swoją przyszłą chwałę, która wyłoni się z jego własnych skromnych wysiłków oraz dzięki falom imigrantów, którzy zamieszkają na kontynencie. I faktycznie, objawił się z nieba tym, którzy, jak on, pozostali wierni Bogu, w tym wielki biskup misjonarz, owdowiały ksiądz i “apostoł Ameryki”, św. Innocenty Wieniaminow. [3]

Amerykańskie chrześcijaństwo rozpaczliwie potrzebuje świadectwa świętego Hermana, ponieważ amerykański sposób życia tak radykalnie przeciwstawia się na wiele sposobów życiu tego świętego człowieka i Pana Jezusa, któremu on służył. Władza, chciwość, zyski, przyjemności: to są rzeczy, z których Amerykanie są znani. Są to cele, do których dążymy.  I, niestety, są to też sprawy, które dla wielu z nas , są trudne do ocenienia przez naszych „przywódców religijnych”, zarówno poprzez ich słowa i ich przykłady.  Ale to nie była droga Pana Jezusa Chrystusa. I nie jest to droga Jego świętych.

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. 

Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? 

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

(Mt 6: 19-21, 24-25, 31-33)

Według amerykańskich standardów święty Herman z Alaski, podobnie jak sam Pan Jezus, był nędzną porażką. Nie wyrobił sobie imienia. Nie był na oku publiczności. Nie posiadał żadnej siły. Nie miał własności. Miał niewiele rzeczy, jeśli w ogóle. Nie miał światowego prestiżu. Nie odgrywał żadnej roli w ludzkich sprawach. Nie zażywał żadnych cielesnych przyjemności. Nie zarobił pieniędzy. Zmarł w zapomnieniu wśród wyrzutków. Jednak dzisiaj, ponad sto lat po jego śmierci, jego ikona jest czczona w tysiącach cerkwi, a jego imię jest uwielbiane przez miliony ludzi, których wciąż stara się nauczyć szukać królestwa Boga i jego sprawiedliwości, które zostały przyniesione światu przez Króla, który urodził się w grocie i został zabity na krzyżu. Przykład tego człowieka jest kluczowy dla obchodów Bożego Narodzenia – szczególnie w Ameryce.

[1] – Święty Herman został oficjalnie kanonizowany przez Kościół Prawoslawny w Ameryce (OCA) 9 sierpnia 1970 roku. Ten dzień jest również dorocznym świętem ku czci tego świętego ojca.

[2] – Troparion ku czci świętego Hermana

 

Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.

Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.

tłum. ks. Paweł Cecha

09.12.2018 Aktualności

Zimowa Pascha: Zimowa Pascha ojca Aleksandra

Ojciec Aleksander Schmemann był dziekanem Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood oraz duchowym ojcem, nauczycielem, duszpasterzem i przyjacielem niezliczonej ilości osób nie tylko z Ameryki, ale z całego świata. Zmarł 13 grudnia 1983 roku. Tego samego dnia, co św. Herman z Alaski. Dla tych, którzy go znali oraz dla tych, którzy jeszcze go poznają, dzień śmierci ojca Aleksandra zawsze będzie cennym elementem cerkiewnych uroczystości okresu Bożego Narodzenia i Epifanii.

Jak już wspomniano, określenie “Zimowa Pascha” zostało stworzone przez księdza Aleksandra. [1]Typikon mówi o celebracji przyjścia Pana w ciele, jako o “wspaniałej Passze”. To ojciec Aleksander dodał przymiotnik “zimowa” dla tych z nas, którzy obchodzą ją w ciemności zimy, kiedy światło dopiero zaczyna świecić jaśniej, a noce zaczynają się skracać, zapowiadając zwycięstwo Światła i Życia we wiosennej Passze śmierci i zmartwychwstania Pana.

Ojciec Aleksander dowiedział się, że ma raka, jesienią 1982 roku. Powitał chorobę jako okazję do chrześcijańskiego świadectwa. Jako osoba, która tak wiele mówiła o Chrystusie, widział to jako przymiarkę do poddania się testowi w celu potwierdzenia w działaniu przez Boską łaskę i moc wszystkiego tego, co głosił słowami. Choroba była dla niego darem od Boga – była możliwością praktykowania tego, co sam głosił tak mocno i entuzjastycznie przez długi czas.
Ojciec Aleksander doznał osobistej “zimowej Paschy” w grudniu 1983 roku, kiedy “przeszedł ze śmierci do życia,” poprzez to, co pani Schmemann w swoim liście do wspólnoty seminaryjnej nazwała “świętem umierania Ojca.”
Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie na sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia. (J 5,24.)

W czwartek, 8 grudnia, ojciec Alexander otrzymał Komunię i został namaszczony w swoim szpitalnym łóżku w Nowym Jorku. Na zakończenie nabożeństwa, gdy pocałował krzyż Chrystusa a ksiądz i ludzie mówili: “Amen!”, ojciec Aleksander wymawiał głośno i wyraźnie: “Amen! Amen! Amen!” To potrójne „amen” pochodzi z celebracji Eucharystii, kiedy po wezwaniu Świętego Ducha ofiarowywane dary przemieniają się w Ciało i Krew Pana.

Jeszcze przynosimy Tobie tę duchową i bezkrwawą służbę, i prosimy Cię, i modlimy się, i błagamy: ześlij Ducha Twego Świętego na nas i na te przedłożone dary.
I uczyń przeto chleb ten najczcigodniejszym Ciałem Chrystusa Twego. Amen!
A co w kielichu tym najczcigodniejszą Krwią Chrystusa Twego. Amen!
Przemieniając Duchem Twoim Świętym. Amen! Amen! Amen! 
(fragment liturgii św. Jana Chryzostoma)

Ojciec Aleksander po raz ostatni przyjął Eucharystię 11 grudnia, w Niedzielę Praojców. Po uczestnictwie w Świętych Tajemnicach, już w domu, ojciec słuchał, jak jego rodzina i przyjaciele śpiewają hymny przedświęcia Bożego Narodzenia, które szczególnie lubił. Kiedy modlitwa i śpiew się skończyły, powiedział po prostu: “Dziękuję.”

W poniedziałek rano, 12 grudnia, z powodu błędu w oficjalnym kalendarzu Kościoła Prawosławnego w Ameryce (OCA), w kaplicy seminaryjnej sprawowana była liturgia z okazji święta ku czci św. Hermana. Później tego samego ranka ojciec Aleksander siedział na krześle w swoim pokoju i słuchał hymnów i modlitw na rozdzielenie duszy od ciała. Został jeszcze raz pobłogosławiony świętym olejem wykorzystywanym w sakramencie chorych i ponownie położył się do łóżka, w którym umarł.

Dni od niedzieli do wtorku 13 grudnia w Crestwood były burzowe. Było ciemno. Wiał silny wiatr. Grzmoty i błyskawice. Chodniki i drogi były zalane. Gałęzie drzew były porozrzucane po okolicy. Ojciec Aleksander oddał ducha Panu we wtorek po południu, w otoczeniu rodziny i przyjaciół. Metropolita Teodozjusz przybył w kilka minut po odejściu ojca i rozpoczął nabożeństwo żałobne śpiewane nad ciałem zmarłego, które natychmiast zostało przygotowane, ubrane i przeniesione do kaplicy seminaryjnej, aby tam rozpocząć wspaniałą uroczystość “Zimowej Paschy” ojca Aleksandra.

Przybyły tysiące ludzi. Ponad stu księży i biskupów. Seminaryjny chór śpiewał wspólnie ze wszystkimi wiernymi. Przemawiali arcybiskup Jakub z archidiecezji greckiej oraz metropolita Filip z archidiecezji antiocheńskiej. W odpowiedzi na kazanie metropolity Teodozjusza na koniec boskiej liturgii w piątek, 16 grudnia, całe grono wiernych odpowiedziało: “Amen! Amen! Amen!” Amen woli Boga. I Amen życiu i śmierci księdza Aleksandra!

Dzień pogrzebu ojca Aleksandra był słoneczny i bezchmurny. Każdy zauważył, że to było jak Pańska Pascha wiosną. I każdy doświadczył, słysząc  słowa w o. Aleksandra odczytane podczas Boskiej Liturgii, co Pascha zawsze oznacza dla tych, którzy wierzą.

Intencją chrześcijaństwa nie jest pomoc ludziom w pogodzeniu ich ze śmiercią, ale wyjawieniem Prawdy o życiu i śmierci, tak by ludzie mogli zostać zbawieni przez tę Prawdę…. Jeśli celem chrześcijaństwa byłoby odebranie człowiekowi strachu przed śmiercią, pogodzenie go ze śmiercią, nie byłoby potrzeby istnienia chrześcijaństwa, inne religie zrobiły to rzeczywiście lepiej niż chrześcijaństwo. (A. Schmemann, For the Life of the World, Crestwood, 1973, s.99)

Kościół jest wejściem do zmartwychwstałego życia Chrystusa; jest komunią wiecznego życia, “radością i pokojem w Duchu Świętym.” To jest oczekiwanie na “dzień niezachodzącego” Królestwa – nie oczekiwanie jakiegoś “innego świata”, ale spełnienia wszystkich rzeczy i całego życia w Chrystusie. W nim śmierć stała się sama w sobie aktem życia, On napełnił ją sobą, z Jego miłością i światłem. W Nim wszystko bowiem jest wasze (…) czy to świat, czy życie, czy śmierć, czy to rzeczy teraźniejsze, czy przyszłe; wszystko jest wasze, wy zaś Chrystusa, a Chrystus – Boga (1 Kor 3, 21-23). I jeśli uczynię to nowe życie moim, moim uczynię głód i pragnienie Królestwa, moim – oczekiwanie Chrystusa, moją uczynię pewność, że Chrystus jest Życiem, wtedy moja śmierć będzie aktem komunii z Życiem. Ani życie, ani śmierć nie może nas oddzielić od miłości Chrystusa. Nie wiem, kiedy i jak przyjdzie spełnienie. Nie wiem, kiedy to wszystko zostanie dokonane w Chrystusie. Niczego nie wiem o tych wszystkich “kiedy” i „jak”.  Ale za to wiem, że w Chrystusie już się rozpoczęła Pascha świata, przejście  i przemienienie jej w Królestwo Boże, i że poprzez światło tej Paschy, przez jej pokój i radość w Duchu Świętym jest już przeniknięte życie – bo Chrystus zmartwychwstał i króluje życie.

Wreszcie wiem, że to jest ta wiara i ta pewność, która wypełnia radosnym znaczeniem słowa świętego Pawła, które czytamy za każdym razem, kiedy celebrujemy  “przejście”  naszego brata – jego zaśnięcie w Chrystusie:

Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem. Przeto wzajemnie się pocieszajcie tymi słowami! (1 Tes. 4, 16-18). (A. Schmemann, For the Life of the World, s. 106).

Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.

Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.

Fragmenty ewangelii za Biblią Tysiąclecia.

tłum. ks. Paweł Cecha

09.12.2018 Aktualności

Zimowa Pascha: poczęcie Bogurodzicy

9 grudnia Kościół prawosławny obchodzi święto poczęcia Dziewicy Marii przez jej rodziców, Joachima i Annę [1]. W tym wielkim święcie – które znalazło się w okresie kościelnego przygotowania do świąt Bożego Narodzenia – wierni radują się ze zdarzenia, w którym Maria jest poczęta jako wypełnienie modlitw jej rodziców, by być uformowaną w łonie, urodzoną na ziemi, poświęconą Bogu i wychowaną w świętości, aby z łaski Boga stać się matką Jego Syna, Mesjasza. Dodatkowo oprócz pieśni w nabożeństwach istnieją również ikony i freski świąteczne, które wierni czczą i całują, pokazujące świętą parę w miłosnym uścisku w ich małżeńskiej komnacie.

Adamie i Ewo, odłóżcie swój smutek, ujrzyjcie jak niepłodne łono dziś cudownie przynosi owoc: Matkę naszej Radości!

Ojcze Abrahamie i inny patriarchowie! Radujcie się wielce, widząc wasze ziarno kwitnące: Matkę naszego Boga.

Raduj się Anno, Joachimie, wesel się! Dziś w cudowny sposób przynosicie światu owoc łaski i zbawienia!

Chóry proroków, bezgranicznie radujcie się! Bo ujrzeliście, jak Anna przynosi święty owoc, który nam przepowiedzieliście.

Radujcie się wszystkie narody! Niepłodna Anna poczęła owoc swego łona, trwając w nadziei, niesie nam życie!

Radujcie się, krańce ziemi! Ujrzyjcie niepłodną matkę, która poczęła Tę, która bez nasienia pocznie Stwórcę wszystkiego!

Dziś królewska szata z purpury i wytwornego lnu utkana jest z lędźwi Dawida. Mistyczny kwiat Jessego zakwita, a z niego przyjdzie Chrystus, nasz Bóg, Zbawiciel dusz naszych. (jutrznia święta Poczęcia Bogurodzicy).

Kościół prawosławny, szczególnie obecnie, nie nazywa święta poczęcia Marii „niepokalanym poczęciem”, choć być może w starożytności ten tytuł byłby w pełni akceptowalny [2]. Nie jest tak dlatego, że prawosławni uważają poczęcie Marii za w jakikolwiek sposób „skalane” lub „splamione” (macula po łacinie znaczy „plama”). To po prostu znaczy, że prawosławni nie chcą wspierać przekonania, że Bóg musiał w jakiś sposób interweniować w momencie poczęcia Marii, by specjalnym działaniem usunąć „splamienie” pierworodnego grzechu przenoszone w akcie ludzkiego rozmnażania – bo prawosławni nie uważają, że takie „splamienie” istnieje.

Kościół prawosławny uznaje grzech pierworodny. Prawosławna teologia uczy, że wszystkie stworzenia, łącznie z Dziewica Marią, która jest „zwykłym człowiekiem” jak reszta z nas (w przeciwieństwie do swojego Syna Jezusa, który jest „prawdziwym człowiekiem”, ale nie „zwykłym człowiekiem”, bo jest wcielonym Synem i Słowem Boga) przychodzą na upadły, dążący ku śmierci, przepełniony demonami świat, którego „postać przemija” (1 Kor 7,31). Wszyscy rodzimy się śmiertelni i dążymy do grzechu. Ale nie jesteśmy winni osobiście żadnego grzechu, z pewnością nie tego popełnionego „w Adamie”. Ani nie jesteśmy skalani przez sposób, w który zostaliśmy poczęci – przez seksualne zjednoczenie naszych rodziców. Jeśli seksualna jedność w małżeństwie jest w jakimkolwiek sensie grzeszna lub jest przyczyną jakiejkolwiek grzeszności czy splamienia, nawet w warunkach upadłego świata, wtedy – jak nawet uczy rygorystyczny Jan Chryzostom – Bóg jest grzesznikiem, bo stworzył nas w ten sposób, mężczyzn i kobiety już na samym początku. [3]

Kościół prawosławny uczy, że z pomocą łaski Boga – z którym wszystko jest możliwe – zjednoczenie seksualne w małżeństwie, nawet w obecnych warunkach, może być dobre, święte, piękne, pełne miłości i czyste. Dowodem tego jest święto poczęcia Marii przez Joachima i Annę (i poczęcia Jana Chrzciciela przez Zachariasza i Elżbietę), gdzie nie wspomina się o żadnym „skalaniu”, które musiałoby być usunięte specjalnym Boskim działaniem, szczególnie o „skalaniu” związanym ze sposobem, w jaki następuje poczęcie. [4]

Maria jest poczęta przez swoich rodziców w taki sam sposób, jak my wszyscy. Ale w jej przypadku to czysty akt wiary i miłości, w posłuszeństwie dla Bożej woli odpowiadającej na modlitwę. W tym sensie jej poczęcie jest prawdziwie „nieskalane”. I jego owocem jest kobieta, która na zawsze zostaje najczystszą Dziewicą i Matką Boga.

Zatańczmy w Duchu!  Śpiewajmy zacne hymny Chrystusowi! Świętujmy radość Joachima i Anny, poczęcie Matki naszego Boga, bo ona jest owocem łaski Bożej. (hymn przedświęcia z wieczerni z 8 grudnia, przedświecie Poczęcia Bogurodzicy).

Anna błagała Pana w żarliwych modlitwach o dziecię. Głos anioła jej obwieścił: Bóg darował Ci pragnienie z twojej modlitwy. Nie płacz, gdyż będziesz urodzajną winoroślą, niosąc cudowną gałąź Dziewicy, która przyniesie w ciele kwiat – Chrystusa, który daruje światu wielkie miłosierdzie.

Dzisiaj wielka tajemnica wieczności, której głębi aniołowie i ludzie pojmują, pojawia się w niepłodnym łonie Anny. Maria, Dziewica Boża, jest przygotowana by stać się mieszkaniem wiecznego Króla, który odnowi ludzką naturę. Błagajmy ja z czystym sercem i mówmy: wstawiaj się za nami u swego Syna i Boga, aby nasze dusze zostały zbawione. (wieczernia święta Poczęcia Bogurodzicy).

[1] Święto oficjalnie nazywa się Poczęciem Bogurodzicy. Narodzenie Marii jest obchodzone 8 września. Popularna tradycja prawosławna mówi, że dziewięciomiesięczny okres jest celowo krótszy o jeden dzień, by pokazać „zwykłą, ludzką naturę” Marii, w przeciwieństwie do „przebóstwionej, ludzkiej natury” jej Syna, którego poczęcie w święcie Zwiastowania obchodzone jest 25 marca, dokładnie 9 miesięcy przed Jego Narodzeniem.

[2] Rzymscy katolicy obchodzą święto Niepokalanego Poczęcia Dziewicy Marii 8 grudnia. Niepokalane poczęcie jest oficjalnie ogłoszonym dogmatem Kościoła rzymskiego, który uczy, że Bóg nadał „właściwości Chrystusa” Marii dokładnie w momencie jej poczęcia, tak by mogła być wybawiona ze „skalania” grzechu pierworodnego i w ten sposób mogła się stać najczystszą Matką Zbawiciela, wcielonego Syna i Słowa. Niektóre szkoły teologii uczą, że wszystkie ludzkie istoty są winne grzechu pierworodnego, bo w pewnym sensie egzystowały już „w Adamie”. Niektórzy również uważają, że przenoszenie splamienia grzechu pierworodnego odbywa się przez ludzkie rozmnażanie we współżyciu seksualnym.
[3] Zobacz homilię Jana Chryzostoma  O Liście do Tytusa, homilia 2.

[4] Kościół prawosławny obchodzi święto Poczęcia Świętego Proroka, Poprzednika i Chrzciciela Jana 23 września. Jego narodzenie jest obchodzone 24 czerwca, znów dziewięciomiesięczny okres jest skrócony o jeden dzień (patrz przypis 1). Istniał ruch wśród rzymskich katolików na początku XX wieku, który bez sukcesu argumentował, że Kościół powinien uczyć o „niepokalanym poczęciu” świętego Jana.

Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.

Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.
tłum. Anna Czerewacka

06.12.2018 Aktualności

Zimowa Pascha: dzień św. Mikołaja

Po święcie św. Andrzeja hymny przedświęcia Bożego Narodzenia słyszane są kolejny raz w dzień św. Mikołaja, biskupa Miry Licyjskiej z czwartego wieku, który przez lata zaczął być w szczególny sposób łączony ze świętem Narodzenia Chrystusa.

Biskupów upiększenie i ojców chwałę, źródło cudów w pieśniach pochwalnych opiewamy, mówiąc: Raduj się, obrońco mieszkańców Mirry i czcigodny arcykapłanie, kolumno niezachwiana. Raduj się, świeczniku najjaśniejszy, oświecający krańce świata cudami. Raduj się, zasmuconych Boża radości i skrzywdzonych gorący orędowniku. I teraz, błogosławiony Mikołaju, nie przestawaj modlić się do Chrystusa Boga za czczących zawsze z radością i miłością świąteczną pamięć Twoją.

Pustynio, upiększ się, Owieczka bowiem idzie nosząc w łonie Chrystusa. Żłobie, przyjmij Tego, który słowem uwolnił nas, zrodzonych z ziemi, z bezsensownego działania. Pasterze, grając na piszczałkach świadczcie o cudzie budzącym bojaźń. Magowie z Persji, przynieście Królowi złoto, kadzidło i mirrę, albowiem Pan przyszedł z Dziewicy Matki. Przypadając do Niego jako służebnica, Matka pokłoniła się i pytała trzymanego w Jej objęciach: Jak zamieszkałeś we mnie? Jak wyrosłeś we mnie, Wybawicielu mój i Boże?

Oblubienico Dziewico, skąd przyszłaś? Kto Ciebie zrodził? Kto jest matką Twoją? Jakże Stwórcę nosisz na ręce? Jakże nie uległo zmianie łono Twoje? O, wielkie i przesławne tajemnice dokonujące się w Tobie widzimy na ziemi, Najświętsza! Przygotowujemy Tobie godną pustynię na ziemi i prosimy o przysłanie gwiazdy z niebios, a magowie przychodzą ze wschodu ziemi na zachód, aby zobaczyć zbawienie ludzi, w żłobie owinięte pieluszkami. [stichery z wieczerni ku czci św. Mikołaja].

Tak jak przykre jest widzieć św. Mikołaja zmienionego w przebranego w czerwony strój „mikołaja” – symbol świeckich „zimowych świąt” – podobnie łatwo jest zrozumieć, dlaczego święty biskup stał się tak blisko połączony ze świętem Narodzenia Chrystusa. Historie o świętym, stworzone i wzbogacone przez chrześcijańską wyobraźnię przez długie wieki w różnych czasach i miejscach, opowiadają o prostej wierze i miłości człowieka, znanego tylko z jego dobroci i miłości.

Szczególną kwestią, dotyczącą wizerunku św. Mikołaja w Kościele jest to, że nie jest on znany z niczego szczególnego. Nie był teologiem i nigdy nie napisał ani słowa, jest znany w pamięci wiernych jako gorliwy obrońca prawdziwej wiary, rzekomo zaczepiający heretyka Ariusza na pierwszym soborze powszechnym w Nicei za zaprzeczanie boskości Bożego Syna. Nie był ascetą i nie dokonał żadnych wyczynów w zakresie postów i czuwania, a jest wychwalany za osiągniecie „owoców Ducha Świętego… miłości, radości, pokoju, cierpliwości, uprzejmości, dobroci, wierności, łagodności, opanowania”  (Gal 5, 22-23). Nie był mistykiem w naszym rozumieniu tego słowa, ale codziennie żył w Panu i był pobożny we wszystkich swoich słowach i czynach. Nie był prorokiem w sensie dosłownym, ale głosił Słowo Boże, wytykał błędy grzeszników, bronił praw uciskanych i cierpiących i z niezwykłym współczuciem i miłosierdziem walczył z każdym przejawem niesprawiedliwości. Jednym słowem – był dobrym duszpasterzem, ojcem i biskupem dla swojej owczarni, znanym szczególnie z jego miłości i troski o ubogich. Najprościej mówiąc, był cudownie dobrym człowiekiem.

Tak lekko w dzisiejszych czasach używamy określania „dobroć”! Jak łatwo mówimy o kimś, że jest „dobrym” człowiekiem! Jak lekko mówimy – „oni są dobrymi ludźmi”! Nastolatka przedawkuje narkotyki, a sąsiedzi mówią reporterom – „Ale ona była zawsze taką dobrą dziewczyną, a jej rodzice to tacy mili ludzie”. Młody człowiek popełnia jakieś poważne przestępstwo i następuje ta sama retoryka „Ale on był zawsze takim dobrym chłopcem, a jego rodzina jest taka miła”. Człowiek umiera na polu golfowym po życiu wyróżniającym się latami czerpania zysków i picia martini, ale reakcja jest taka sama: „On był dobrym człowiekiem, tak, miłym facetem”. Co „dobry” i „miły” naprawdę znaczy w takich przypadkach? Co opisują? Co wyrażają?

Ewangelia Łukasza mówi, że pewnego dnia „zwierzchnik” przyszedł do Jezusa i zapytał „Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?”  „Jezus mu odpowiedział: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg.” (Łk 18,18; zobacz również Mk 10,18). Wersja świętego Mateusza mówi, że Jezus odpowiedział człowiekowi mówiąc „Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry.”(Mt 19,17). Jakkolwiek byśmy nie interpretowali słów Chrystusa, co najmniej jeden punkt jest jasny. Jezus reaguje na prześmiewcze, może nawet sarkastyczne użycie określenia „dobry”, poprzez odniesienie się do właściwego źródła. Jest tylko Jeden, który jest dobry i to jest sam Bóg. Jeśli chcesz mówić o dobroci, wtedy musisz zdać sobie sprawę, o czym i o Kim mówisz.

Jak Bóg i jak Jezus, święty Mikołaj był autentycznie dobry. Prawdziwa dobroć jest możliwa. Bo, by znów zacytować Pana, „u ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe.” (Mt 19,26). Istota ludzka, nawet człowiek bogaty, który wierzy w Boga, może być autentycznie dobry dobrocią samego Boga. „Bo zaprawdę, powiadam wam” – mówi Pan – „Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy… nic niemożliwego nie będzie dla was.” (Mt 17, 20-21).

Mesjasz przyszedł, aby ludzie mogli żyć życiem, które jest – mówiąc stanowczo – po ludzku niemożliwe. Przyszedł, aby ludzie mogli być rzeczywiście dobrzy. Jednym z największych i najukochańszych przykładów wśród wierzących, który jest prawdziwy, to święty biskup Miry, o którym nie wiadomo niemal nic więcej, oprócz tego, że był dobrym. Choćby z tego powodu on pozostaje, nawet w zsekularyzowanej formie, prawdziwym duchem Bożego Narodzenia.

Owoc męstwa Twego, czcigodny ojcze, oświecił serca wiernych, któż bowiem słysząc o niezmierzonej pokorze i cierpliwości Twojej nie zadziwi się? O Twojej łagodności dla ubogich i pocieszaniu cierpiących? Wszystkich wspaniale nauczyłeś, biskupie Mikołaju, i teraz otrzymałeś niewiędnący wieniec, módl się za dusze nasze. [stichera z wieczerni ku czci św. Mikołaja]

Przez prawdziwość Twych czynów, ojcze i arcypasterzu Mikołaju, stałeś się regułą wiary dla Twojej owczarni, wzorem cichości, nauczycielem wstrzemięźliwości, dlatego swą pokorą zdobyłeś wywyższenie, ubóstwem bogactwo. Módl się do Chrystusa Boga o zbawienie dusz naszych. (Troparion święta św. Mikołaja, który stał się w prawosławnych nabożeństwach ogólnym troparionem dla większości kanonizowanych biskupów Kościoła, w ten sposób pokazując ideę Kościoła, jaki powinien być chrześcijański duszpasterz.)


Tłumaczenie tekstów liturgicznych – ks. Henryk Paprocki.
Cytaty z Pisma Świętego za Biblią Tysiąclecia.
Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.
Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.
tłum. Anna Czerewacka

30.11.2018 Aktualności

Zimowa Pascha: dzień św. Andrzeja

Kanon święta Bożego Narodzenia zaczyna być śpiewany po raz pierwszy podczas święta Wejścia Bogurodzicy do świątyni, zaś pierwsze hymny przedświęcia Bożego Narodzenia śpiewane są w święto pierwszego powołanego apostoła Andrzeja. [1]

W ewangelicznym czytaniu wg. św. Jana Filip przywołuje swojego przyjaciela Natanaela, aby “przyszedł i zobaczył” Jezusa. Tutaj to sam Jezus zaprasza Andrzeja, by „przyszedł i zobaczył”, gdzie On przebywa i spędził z Nim dzień – razem z innym uczniem Jana Chrzciciela, którym prawdopodobnie jest sam ewangelista.

Nazajutrz Jan znowu stał w tym miejscu wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. (J 1, 35-41)

Przyjdź i zobacz! To zaproszenie powtarzane przez Kościół w jego nabożeństwach. Przyjdź z wiarą i ty zostaniesz policzony razem z tymi, którym „dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego” (Mt 13,11). Znajdziesz się wśród tych, dla których przeznaczony został udział w “tajemnicy Chrystusa”, która jest „wykonaniem tajemniczego planu, ukrytego przed wiekami w Bogu, Stwórcy wszechrzeczy”, który to jest objawiony „poprzez Kościół”, a nawet aniołów (Ef 3, 4,9-10). [2]

Przyjdź i zobacz! Staniesz się świadkiem tajemnicy Narodzenia Chrystusa z Dziewicy, Jego objawienia się w Jordanie w Jego janowym chrzcie, Jego zwycięstwa nad diabłem na pustyni, Jego głoszenia dobrej nowiny biednym. Jego zapowiedzi wolności dla uciśnionych. Będziesz świadkiem realizacji znaków Jego mesjaństwa: niewidomi odzyskają wzrok, chromi zaczną chodzić, głusi usłyszą, niemi przemówią. Zobaczysz wiatry i uspokojone przez Niego morze. Ujrzysz nakryty stół “na pustyni ” w nakarmieniu  tłumów (Ps. 78,19) . Będziesz świadkiem wypędzania demonów. I najbardziej chwalebne – zobaczysz martwego, podniesionego przez słowo Jego mocy. Będziesz wiedzieć , że rzeczywiście – “przyszło do was królestwo Boże” (Mt 12 , 28) i będziesz prawdziwie świadczyć o „czymś większym niż Jonasz ” i “czymś większym od Salomona” (Mt 12, 41-42). Zobaczysz, co “Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć, co wy słyszycie, a nie usłyszeli “(Mt 13:17 ). I ostatecznie zobaczysz Syna Bożego powieszonego na krzyżu po to, aby dać Swoje złamane ciało jako pokarm dla swego ludu i Swoją przelaną krew na napój , tak aby ich głód i pragnienie pokoju, radości i sprawiedliwości, a nawet samego życia mogło być zawsze spełnione. Zasiądziesz „do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”, które zostało przyniesione na świat przez uwielbionego Mesjasza (Mt  8, 11).

Iść drogą Zimowej Paschy oznacza według świętego Grzegorza Teologa “podążać nieskalanie na każdym etapie i poziomie za życiem Chrystusa.” To jest wprowadzenie do tajemnic Mesjasza „we wszystkich ważne jest jedno – moje spełnienie i powrót do pierwszego stanu Adama.” To jest “widzieć i być widzianym przez wielkiego Boga w Trójcy, który jest uwielbiany i wychwalany i którego my teraz prosimy, aby był , na ile to jest możliwe, dla więźniów czasowego ciała, objawiony w Jezusie Chrystusie ,Panu naszym”. [3]

Święto Świętego Andrzeja, wraz ze śpiewanymi po raz pierwszy hymnami przedświęcia Bożego Narodzenia, to szczególny początek tej paschalnej podróży:

Kiedy On, który został ogłoszony przez głos Jana Poprzednika,
“Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”
Przyszedł przynieść życie i zbawienie całej ziemi
Ty, o święty Andrzeju, byłeś pierwszym , który za Nim podążył,
Byłeś oferowany jako pierwociny rodzaju ludzkiego
Ogłosiłeś Piotrowi, Twemu bratu,
“Znaleźliśmy Mesjasza!”
Módl się do Pana aby oświecił i zbawił nasze dusze.


Raduj się Izajaszu i otrzymaj  Słowo Boże.

Prorokuj do Maryi Dziewicy.
Ona jest krzewem gorejącym nie pochłoniętym przez ogień boskości.
Przyozdób się , o Betlejem.
Otwórzcie się bramy Edenu.
Przyjdźcie Magowie i zobaczcie Zbawienie owinięte w pieluszki w żłóbku.
Spójrzcie na gwiazdę świecącą nad grotą;
Ona to zapowiada Pana dawcę życia, który zbawi ludzkość.


Józefie, powiedz nam, jak od świętych przyjąłeś Dziewicę, 

którą brzemienną przyprowadzasz do Betlejem. 
Ja, rzecze, proroctwa wybadawszy i wieść otrzymawszy od anioła przekonałem się, 
że Boga Maria urodzi w niewypowiedziany sposób, 
któremu ze Wschodu przyjdą pokłonić się magowie 
z darami godnymi. Panie, ze względu na nas wcielony, chwała Tobie! [4]

[1] Święto świętego Andrzeja obchodzone jest 30 listopada. W prawosławnej praktyce główne święta są ogłaszane przez “przedświętne” hymny śpiewane podczas nabożeństw. Ogólnie rzecz biorąc , nic w prawosławnej liturgii nie odbywa się bez wcześniejszego przygotowania i bez zapowiedzi. I to nie jest przypadek, że wierni “udają”, że nie wiedzą, co się wydarzy . Na przykład w Wielki Piątek jest wyraźnie ogłaszane podczas nabożeństw, w których jest mowa o ukrzyżowaniu Pana, że On ma powstać z martwych. Krzyż jest kontemplowany oraz Chrystus jest adrowany w świetle Zmartwychwstania. Liturgia Kościoła nie jest “historyczne przedstawieniem”. To raczej mistyczne doświadczenie każdego aktu świętej historii w świetle całości, w tym uwielbieniu Chrystusa i zesłaniu Ducha Świętego.

[2] Zobacz też Rz 16,2; 1 Kor 2,7; Kol 1,26.

[3] św. Grzegorz z Nazjanzu, Mowa 38.

[4] Wieczernia święta św. Andrzeja. W prawosławnych tekstach liturgicznych Dziewica Maryja jest często nazywana “Krzewem Gorejącym”. Albowiem jak w krzewie, który Mojżesz widział palący się, ale nie spalający, tak Maria, która miała w swoim łonie Syna i Słowo Boże, nie została zniszczona przez ogień Jego boskości. Zobacz Wj 3.

Cytaty z Pisma Świętego za Biblią Tysiąclecia.

Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.

Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.

tłum. ks. Paweł Cecha

26.11.2018 Aktualności

Prawosławny pilot na cmentarzu w Lommel

Grób nieznanego polskiego lotnika, znajdujący się na Polskim Cmentarzu Wojennym w Lommel w Belgii, kryje szczątki prawosławnego porucznika Mikołaja Kirkilewicza z 300 Dywizjonu Bombowego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii. Tak wynika z genetycznych badań porównawczych przeprowadzonych przez specjalistów z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, wspartych badaniami historycznymi przeprowadzonymi przez pracowników Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.  

Polski Cmentarz Wojenny w Lommel to największa polska nekropolia w Belgii. Powstał w 1946 r., gdy rozpoczęto ekshumację polskich żołnierzy z wybranych cmentarzy na terenie całego kraju. Obecnie na cmentarzu spoczywa 257 osób, przede wszystkim z 1 Dywizji Pancernej. Pochowano tam także 24 lotników oraz trzech członków ruchu oporu, omyłkowo uznanych za lotników. 2 marca 1945 r. 300 Dywizjon Bombowy “Ziemi Mazowieckiej” stracił podczas dziennego nalotu na Kolonię dwie załogi. Na pokładzie Lancastera I BH-I (PB854), zestrzelonego przez obronę przeciwlotniczą, zginęła cała załoga – dowodzący por. pil. Mikołaj Kirkilewicz oraz pozostałych sześciu pilotów. Lotnicy spoczęli na cmentarzu w Lommel. Ciało Kirkilewicza nie zostało jednak przez lata zidentyfikowane. Por. pil. Mikołaj Kirkilewicz za zasługi wojenne został odznaczony pośmiertnie Polową Odznaką Pilota nr 1766 oraz dwukrotnie Medalem Lotniczym

2 grudnia 2017 roku specjaliści ze szczecińskiej uczelni, działający we współpracy z Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego, ekshumowali szczątki nieznanego polskiego lotnika, aby przebadać szkielet i artefakty oraz pobrać próbki niezbędne do przeprowadzenia badań porównawczych DNA. Prace były realizowane w obecności pracownika Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Ambasady RP w Brukseli.

Identyfikacja lotnika Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii dzięki porównawczym badaniom DNA oraz badaniom historycznym, to efekt współpracy Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie, wspieranych w sprawach formalnych w Belgii przez Ambasadę RP w Brukseli.

Ceremonia wojskowa na Polskim Cmentarzu Wojennym w Lommel, związana z przywróceniem imienia i nazwiska na grobie lotnika, planowana jest na 2 marca 2019 roku –  w 74. rocznicę śmierci porucznika Mikołaja Kirkilewicza.

Pełna informacja o poruczniku Mikołaju Kirkilewiczu

na podst. informacji Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

26.11.2018 Aktualności

Spotkanie młodzieży – wypiek pierników

Po wczorajszej Boskiej Liturgii, młodzież z naszej parafii spotkała się na wspólnym wypieku pierników. Dochód ze sprzedaży wypieków zostanie przeznaczony na planowaną na wiosnę 2019 roku pielgrzymkę do jednego z monasterów we Francji.

 

04.11.2018 Aktualności

Konferencja duchowieństwa Metropolii Belgii i Egzarchatu Holandii i Luksemburga

Tematem tegorocznej konferencji duchowieństwa Metropolii Belgii i Egzarchatu Holandii i Luksemburga było duszpasterstwo młodzieży. Spotkanie tradycyjnie odbyło się w La Roche-en-Ardenne. Ponad pięćdziesięciu duchownych wzięło udział w trzydniowym spotkaniu pełnym konferencji, warsztatów, dyskusji i spotkań. Głównymi mówcami byli metropolita Sissaniou i Sitiste Paweł, hieromnich Piotr z monasteru św. Jana Chrzciciela w Essex oraz dr Bazyli Saroglou z Uniwersytetu w Louvain.  Piątkową jutrznię celebrował ks. Paweł Cecha. Ostatni dzień spotkania przeznaczony był na omówienie spraw administracyjnych i przedstawienia planu działań na przyszły rok.

FOTORELACJA

29.10.2018 Aktualności

Weekend prawosławnej młodzieży Beneluksu

W dniach 26-28 października w Westmalle odbył się weekend prawosławnej młodzieży Beleuksu.

Od 1979 roku ruch młodzieżowy Metropolii Belgii organizuje spotkania młodych celem integracji duchowej.

Tematem tegorocznego weekendu były słowa św. Sylwana z Atosu – „Nasz brat jest naszym życiem”. Temat rozwinął hierminich Mikołaj Sacharow z monasteru św. Jana Chrzciciela w Essex w Wielkiej Brytanii. Wygłosił on wykład na temat „pojęcia relacji w prawosławnej duchowości wg. św. Sylwana”.

80 młodych prawosławnych 14 różnych narodowości przybyło do Westmalle by wspólnie się modlić, spowiadać i wziąć udział w warsztatach praktycznych ze śpiewu, wypieku prosfor i przygotowywania koliwa. Oprócz praktycznych zajęć był też czas na dyskusje w językowych grupach tematycznych – francuskojęzycznej (prowadzonej przez o. Konstantinosa Kenanidisa i o. Atanazego z Kongo), niderlandzkojęzycznej (prowadzonej przez metropolitę Atenagorasa i o. Antoniego Tarlizosa) i greckojęzycznej pod kierunkiem archidiakona Filfadelfa Kafalisa.

Każdy dzień rozpoczynał się i kończył modlitwą. Spotkanie zakończyła Boska Liturgia celebrowana przez o. Cypriana Popescu i diakona Barnabę Genbrugge. Podczas nabożeństw śpiewał bizantyński chór młodzieżowy.

Po Liturgii i obiedzie, w ramach pożegnania podsumowano weekend. Młodzież podkreślała przyjazną i duchową atmosferę, którą pogłębiły wspólne modlitwy i wykłady. Najważniejszym jednak było potwierdzenie duchowej wspólnej tożsamości przez przyjęcie Eucharystii, co tylko potwierdziło, że Kościół prawosławnym jest „jeden, powszechny i apostolski” pomimo różnych narodowych korzeni.

FOTORELACJA

18.09.2018 Aktualności

Święto parafialne

9 września,  Polska Parafia Prawosławna w Brukseli uroczyście obchodziła swoje święto patronalne – Narodzenie Bogurodzicy. Świętej Liturgii przewodniczył biskup siemiatycki Warsonofiusz.

Narodzenie Bogurodzicy, będące pierwszym wielkim świętem w nowym roku cerkiewnym zgromadziło w brukselskiej cerkwi wielu wiernych. Większość przyjęła tego dnia Eucharystię. Jego Ekscelencji w trakcie św. Liturgii asystowali ihumen Makary – p.o. przełożonego Monasteru św. Onufrego w Jabłecznej, ks. Jan Dmitruk – dziekan Okręgu Terespolskiego, ks. Konstantinos Kenanidis – przedstawiciel metropolity Atenagorasa i rektor Instytutu Apostoła Pawła w Brukseli, ks. Paweł Cecha – proboszcz brukselskiej parafii, hierodiakon Jarosław oraz diakon Barnaba Genbrugge. W uroczystościach wzięli także udział Ambasador RP przy NATO – Marek Ziółkowski oraz Konsul Generalny RP w Królestwie Belgii Jacek Grabowski.

W świątecznej homilii biskup Warsonofiusz skupił się na roli Maryi w dziele zbawienia:

Cieszę się, że właśnie w tym dniu mogłem do was przyjechać, z wami się modlić, w tym miejscu, daleko od ojczyzny i cieszę się, to właśnie Bogurodzica was tutaj jednoczy. Ona błogosławi rodziny, ponieważ żyjemy w bardzo trudnych czasach ze względów duchowych, kiedy wartości rodzinne nie są respektowane, a wchodzą zupełnie inne wartości. Życzę, aby dobry Bóg błogosławił wam i Bogurodzica błogosławiła was i wasze rodziny, bo cerkiew, która dopiero się rodzi, ona rodzi się tak samo, w jaki sposób rodziła się Matka Boża. Chrystus powiedział bardzo jasno – do Królestwa Bożego są dwie ścieżki – jedna, wąska, w bólu, cierpieniu prowadząca ku zbawieniu; druga, szeroka, prowadzi ku zgubie. Cieszę się, że się dzisiaj tu zebraliśmy, żeby uczestniczyć w tym świątecznej św. Liturgii. Pragnę przypomnieć, żebyście się jednoczyli nie tylko wokół naszych tradycji, które przywieźliśmy z Polski, która jest połączeniem Wschodu i Zachodu, tego szczególnego miejsca, gdzie się uformowały nasze obrzędy, ale przede wszystkim, żebyście jednoczyli w Eucharystii, bo to jest najważniejsze. Przyjście do cerkwi nie wystarczy. Należy przystępować do spowiedzi, przyjmować Eucharystię i wówczas Chrystus nas wszystkich zjednoczy w jedną, świętą, apostolską Cerkiew.

Po zakończonej Liturgii biskup Warsonofiusz podziękował metropolicie Atenagorasowi za swoje błogosławieństwo i zaproszenie, proboszczowi parafii – ks. Pawłowi za niesiony trud, chórowi za śpiew, dyplomatom za przybycie oraz wiernym za uczestnictwo w nabożeństwie. W imieniu metropolity Atenagorasa głos zabrał ks. Kenanidis, który w swoim przemówieniu powitał i podziękował władyce za przybycie. Jego Ekscelencja wraz z o. Makarym ofiarowali parafii ikonę św. męcz. Ignacego z cząsteczką relikwii.

Świąteczne uroczystości zakończył wspólny posiłek na który udali się wszyscy wierni, gdzie radośnie świętowano narodziny Matki Bożej.

05.09.2018 Aktualności

Zapraszamy na nasze święto

Zapraszamy na obchody święta patronalnego naszej parafii.

8 września, sobota
18.30 – świąteczna wieczernia
Spowiedź przed i po nabożeństwie

9 września, niedziela
9.30 – powitanie hierarchy
10.00 – świąteczna Boska Liturgia celebrowana przez Jego Ekscelencję biskupa siemiatyckiego Warsonofiusza

Po nabożeństwie zapraszamy wszystkich na świąteczny obiad do sali na tyłach cerkwi.

Rue de la Floraison 35
1070 Bruxelles

 

1 2 3 10