Zimowa Pascha: dzień św. Hermana z Alaski

09.12.2018

Starzec Herman z Alaski, misjonarz, mnich ze Wyspy Spruce koło Kodiak, zmarł trzynastego grudnia 1837 roku. Jest pierwszym formalnie kanonizowanym świętym Kościoła prawosławnego w Ameryce [1]. Święto jego śmierci stanowi teraz centralną część liturgicznej celebracji Zimowej Paschy dla prawosławnych chrześcijan żyjących w Ameryce Północnej.

 

O radosna Gwiazdo Północna Kościoła Chrystusowego,

Prowadząca wszystkich ludzi do królestwa niebieskiego.

O Nauczycielu i Apostole prawdziwej wiary,

Orędowniku i obrońco uciskanych.

Ozdobo Kościoła Prawosławnego w Ameryce,

Błogosławiony Ojcze Hermanie z Alaski,

Módl się do naszego Pana Jezusa Chrystusa o zbawienie naszych dusz [2}

 

Dla tych, którzy wiedzą jak Pan działał przez wieki, którzy słyszeli o Passze Jego ludu z Egiptu, którzy zostali poruszeni przez Słowo Boże przez usta Jego proroków, którzy uwierzyli w Ewangelię Królestwa Jego wcielonego Słowa – Jezusa, fakt, że starzec Herman powinien być pierwszym uwielbionym świętym w Jego Kościele w Ameryce, nie jest niczym zaskakującym. Pan, Który ma Jednorodzonego Syna narodzonego na ziemi ze skromnej kobiety w grocie, przybitego do krzyża ze złodziejami za murami Świętego Miasta, świadkiem zmartwychwstania, którego była wcześniej trudząca się nierządem, z której wygnanych zostało siedem demonów,  którego głosił największy apostoł, który wcześniej był współsprawcą zabójstwa pierwszego chrześcijańskiego męczennika – tak ten Pan wzbudził pierwszego wśród świętych Kościoła w nowych krajach, Świętego Hermana.

Młody mnich Herman był pustelnikiem w klasztorze Valaamo w rosyjskiej Finlandii. Został wybrany na członka pierwszej grupy misyjnej, wysłanej do rosyjskich ziem na Alasce. Nie był wyświęcony. Nie był wykształcony. Nie miał szczególnych umiejętności. Jego jedyną łaską było to, że był świętym człowiekiem, osobą autentycznej wiary i nieustannej modlitwy.

Herman przyjechał do Ameryki z pierwszą grupą misjonarzy. Samotnie przeżył, żyjąc przez wiele lat jako prosty mnich na wyspie Spruce. Nauczał ludzi Ewangelii. Uczestniczył w ich duchowych i fizycznych potrzebach. Bronił ich przed okrucieństwem rosyjskich kupców. Wstawiał się za nimi przed tronem cesarskim. Został pobity i prześladowany przez swój lud za potępienie ich niesprawiedliwości i grzechów. Utożsamiał się całkowicie z cierpiącymi i uciskanymi. Zmarł w zapomnieniu, przepowiadając swoją przyszłą chwałę, która wyłoni się z jego własnych skromnych wysiłków oraz dzięki falom imigrantów, którzy zamieszkają na kontynencie. I faktycznie, objawił się z nieba tym, którzy, jak on, pozostali wierni Bogu, w tym wielki biskup misjonarz, owdowiały ksiądz i “apostoł Ameryki”, św. Innocenty Wieniaminow. [3]

Amerykańskie chrześcijaństwo rozpaczliwie potrzebuje świadectwa świętego Hermana, ponieważ amerykański sposób życia tak radykalnie przeciwstawia się na wiele sposobów życiu tego świętego człowieka i Pana Jezusa, któremu on służył. Władza, chciwość, zyski, przyjemności: to są rzeczy, z których Amerykanie są znani. Są to cele, do których dążymy.  I, niestety, są to też sprawy, które dla wielu z nas , są trudne do ocenienia przez naszych „przywódców religijnych”, zarówno poprzez ich słowa i ich przykłady.  Ale to nie była droga Pana Jezusa Chrystusa. I nie jest to droga Jego świętych.

Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się, i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. 

Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego będzie miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie. Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? 

Nie troszczcie się więc zbytnio i nie mówcie: co będziemy jeść? co będziemy pić? czym będziemy się przyodziewać? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane.

(Mt 6: 19-21, 24-25, 31-33)

Według amerykańskich standardów święty Herman z Alaski, podobnie jak sam Pan Jezus, był nędzną porażką. Nie wyrobił sobie imienia. Nie był na oku publiczności. Nie posiadał żadnej siły. Nie miał własności. Miał niewiele rzeczy, jeśli w ogóle. Nie miał światowego prestiżu. Nie odgrywał żadnej roli w ludzkich sprawach. Nie zażywał żadnych cielesnych przyjemności. Nie zarobił pieniędzy. Zmarł w zapomnieniu wśród wyrzutków. Jednak dzisiaj, ponad sto lat po jego śmierci, jego ikona jest czczona w tysiącach cerkwi, a jego imię jest uwielbiane przez miliony ludzi, których wciąż stara się nauczyć szukać królestwa Boga i jego sprawiedliwości, które zostały przyniesione światu przez Króla, który urodził się w grocie i został zabity na krzyżu. Przykład tego człowieka jest kluczowy dla obchodów Bożego Narodzenia – szczególnie w Ameryce.

[1] – Święty Herman został oficjalnie kanonizowany przez Kościół Prawoslawny w Ameryce (OCA) 9 sierpnia 1970 roku. Ten dzień jest również dorocznym świętem ku czci tego świętego ojca.

[2] – Troparion ku czci świętego Hermana

 

Thomas Hopko – amerykański ksiądz prawosławny, były wykładowca i dziekan Seminarium św. Włodzimierza w Crestwood, autor popularnych audycji radiowych.

Niniejszy tekst to jeden z rozdziałów książki “The Winter Pascha – Readings for the Christmas-Epiphany Season”.

tłum. ks. Paweł Cecha

%d bloggers like this: